Zapomnij o wszystkich zasadach pisowni, które uparcie wpajały ci polonistki
w szkołach. Dzisiejsze teksty pisze się zupełnie inaczej – zwłaszcza te w sieci.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakimi zasadami rządzi się webwriting,
  • dlaczego warto skracać zdania i unikać strony biernej.

O tym, w jaki sposób dziś czytamy, pisałam w moim poprzednim artykule. Dziś chciałabym przedstawić ci kilka wskazówek, jak zaprojektować tekst do internetu, aby dobrze się czytał zarówno na komputerze, jak i na smartfonie.

Najważniejsze na początek

Po pierwsze – najważniejszy przekaz umieść na początku artykułu. Napisz, o czym jest twój tekst i czego dowie się z niego czytelnik. Stosując tę zasadę, pokazujesz, że szanujesz czas swojego odbiorcy. Już ze wstępu będzie w stanie ocenić, czy treść artykułu odpowie na jego pytanie i czy warto się w niego zagłębiać. Jednocześnie ciekawym wstępem możesz zachęcić do dalszej lektury nawet osobę, która wpadła do ciebie przypadkiem.

Wskazówka – w leadzie lub pierwszym akapicie umieść informacje, które odpowiadają na pytania: kto? Co? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? Jak?

Mobile first

Dzisiaj coraz częściej czytamy interesujące nas treści na ekranach smartfonów. Twoje teksty muszą więc mieć responsywny układ – powinny być dopasowane do różnych wielkości i szerokości wyświetlacza. Sprawdź więc, czy w różnego rodzaju rozdzielczościach twój tekst wygląda tak samo dobrze – czy się nie rwie, czy dobrze się układa i wygodnie się go czyta. Powinien tak samo dobrze prezentować się na urządzeniach przenośnych, jak i na ekranie komputera.

Wskazówka – aby sprawdzić, czy twoja strona jest responsywna, nie potrzebujesz specjalnych oprogramowań. Wystarczy, że w przeglądarce Google Chrome, wciśniesz jednocześnie klawisze FN oraz F12.

Odnoś się do zmysłów

Kolejnym ważnym elementem o którym warto pamiętać, to zwięzłość. Internet nie lubi tzw. “wodolejstwa”. Pisz zatem językiem konkretu. Nie czaruj swojego odbiorcy górnolotnymi określeniami czy słowami “wytrychami”, które nic nie wnoszą. Odnoś się jak najczęściej do zmysłów i emocji, pisząc “zobacz”, “wyobraź sobie” czy “spróbuj”. Urozmaicaj też swoje teksty przykładami.

Wskazówka – słowa “wytrychy” to banały i frazesy, czyli wszystkie te sformułowania, których mamy dość, bo pojawiają się niemal wszędzie i u wszystkich. Ja na przykład mam uczulenie na “uprzejmie informujemy, iż..” oraz “w trosce o najwyższą jakość świadczonych usług.” Okropność!

Twórz krótkie zdania

Lubisz czytać zdania-tasiemce, które powodują, że kończąc je nie pamiętasz, co było na początku? No właśnie… Słowo wstępu na kilkanaście linijek czy zdania wielokrotnie złożone w tekstach internetowych się nie sprawdzą. Nie licz na to, że czytelnik będzie chciał się przez nie przedzierać. Skomplikowane konstrukcje gramatyczne są domeną literatury pięknej, nie tekstów użytkowych. Twój artykuł musi być przede wszystkim zrozumiały. Sczytaj go i zastanów się, w którym momencie możesz go skrócić. Staraj się tworzyć krótkie zdania. Jeżeli mają więcej niż dwadzieścia wyrazów, oznacza to, że są za długie. Nie przesadź jednak w drugą stronę i nie twórz zdań zbyt krótkich, bo mogą spowodować, że twój artykuł zacznie brzmieć złowrogo. I sztucznie.

Wskazówka – ta zasada nie sprawdzi się np. w przypadku tekstów specjalistycznych lub naukowych. Tam długie zdania są wręcz pożądane – tego bowiem oczekują czytelnicy takich treści.

Stosuj śródtytuły

Jeżeli chcesz, aby twój tekst był łatwy i przyjazny w odbiorze, wpuść w niego trochę światła. Zbite bloki tekstu zastąp krótkimi akapitami. Najlepiej, gdyby każdy z nich miał wytłuszczony śródtytuł, aby użytkownik już po nim mógł zdecydować, czy pozostała treść jest warta jego uwagi. Akapity z tytułami powodują również, że nawet długi tekst sprawia pozory krótkiego, bo jest przyjemniejszy w odbiorze.

Wskazówka – jeden akapit powinien zawierać jedną myśl – dzięki temu ułatwisz czytelnikowi podążanie za twoim tokiem myślenia. Rolę śródtytułów natomiast można porównać do punktów na mapie, które pomagają zlokalizować interesującą nas treść.

Trudną treść przedstaw graficznie

Pewnie wiesz o tym, że dzisiejszy czytelnik woli oglądać, niż czytać..no cóż, tak jesteśmy zaprogramowani i nie ma co z tym walczyć. Nasze mózgi lubią sobie upraszczać życie, a oglądanie zamiast czytania jest właśnie jednym z takich ułatwień.

Dlatego trudne, skomplikowane treści staraj się przedstawiać za pomocą schematów lub grafik. Staną się wówczas bardziej przyswajalne, dzięki czemu na dłużej zapadną w pamięci odbiorcy. Ważne, aby przygotowane przez ciebie ilustracje były przejrzyste i nawiązywały do tekstu.

Wskazówka – oko lubi grafikę i zawsze się na niej dłużej zatrzyma. A zatem, jeśli chcesz ułatwić zapamiętanie czegoś swojemu czytelnikowi – stwórz ilustrację, np.taką, jak ja poniżej 😉

7 zasad webwritingu
7 zasad webwritingu

Pisz do człowieka

Na zakończenie ostatnia i najważniejsza kwestia: pisząc artykuł, nie zapominaj, kto jest konsumentem twoich treści. Jak mawiał Stanisław Jerzy Lec “Nie wystarczy mówić do rzeczy, trzeba mówić do ludzi”. Warto dewizę tę stosować również w słowie pisanym. Jak najczęściej utożsamiaj się ze swoim czytelnikiem i kieruj się empatią. Unikaj “przeszkadzajek”, np. urzędowego stylu, strony biernej i nominalizacji (czyli rzeczowników odczasownikowych – takich, które kończą się na “-nie”), ponieważ brzmią sztucznie, wprowadzają dystans i są trudniejsze w zrozumieniu. Nie szpikuj też tekstu trudnymi, branżowymi sformułowaniami. Staraj się za to jak najczęściej zwracać do odbiorcy bezpośrednio – jak człowiek do człowieka.

Wskazówka – unikaj strony biernej i nominalizacji, np.:

  • “w sprawie postanowiono” zamień na “postanowiliśmy/postanowiłam”,
  • “rachunek został opłacony” – “opłaciłeś/opłacili Państwo”,
  • “prosimy o potwierdzenie uczestnictwa” – “prosimy, aby potwierdzili Państwo swój udział w…”.

Mam ogromną nadzieję, że wskazówki, które tu znalazłeś, będziesz mógł zastosować w swoich pismach, nie tylko tych internetowych 😉

Write A Comment